Zapomniane dziedzictwo Nowej Huty - Łuczanowice, 23 września 2008 - 8 lutego 2009
Początki Łuczanowic (lub, jak dawniej mówiono, Lucjanowic) sięgają XII w., choć pierwsza wzmianka o nich pochodzi dopiero z 1381 roku. Do połowy XV w. miejscowość była własnością potomków Piotra Głaza, a następnie rodziny Kurozwęckich. Krótko wieś należała do Hieronima i Olbrachta Łaskich, znanych z awanturniczego życia na wielu dworach ówczesnej Europy. Z tego najwcześniejszego okresu historii wsi zachowało się kilka pergaminowych dokumentów, a także ciekawy skarb: zbiór średniowiecznych monet z przełomu XIV i XV w. Od 1547 aż do 1823 r. Łuczanowice były własnością rodziny Żeleńskich, jednej z bardziej zasłużonych w dziejach reformacji w Małopolsce. Kiedy w Krakowie w 1591 r. został spalony zbór ewangelicki, Stanisław Żeleński postanowił wystawić nowy dom modlitwy, obok dworu w Łuczanowicach. Udało się to zrealizować dopiero w 1636 r. W tym samym roku odbył się w majątku Żeleńskich zjazd dwóch konfesji: helweckiej i augsburskiej, zakończony podpisaniem unii między oboma wyznaniami. Budynek zboru służył przybywającym tutaj ewangelikom do 1687 r., kiedy został zamknięty wyrokiem trybunału (budynek istnieje do dziś, włączony w bryłę nowego dworu, pełni funkcję kaplicy katolickiej). Wiele opowieści o życiu ewangelików w siedemnastowiecznej Polsce, a w szczególności w Krakowie i okolicach, można odnaleźć w Kronice Zboru Ewangelickiego Krakowskiego autorstwa ks. Wojciecha Węgierskiego, zachowanej w rękopisie, a także wydanej drukiem na początku XIX w. W 1787 r. Marcjan Żeleński założył na wzgórzu za wsią cmentarz, na który przeniósł szczątki swoich przodków, dotąd chowanych w krypcie kaplicy. Cmentarz przetrwał do naszych czasów, od 1938 roku jest własnością gminy ewangelicko-augsburskiej w Krakowie. W ciągu XIX w. Łuczanowice należały do rodzin: Wielowiejskich, Rzewuskich, Caetano oraz Mycielskich, którzy pozostawali właścicielami wsi do 1945 r. Za sprawą Władysława Mycielskiego, obok starego modrzewiowego dworu (rozebranego w 1953 r.) w 1902 roku został zbudowany nowy modernistyczny dwór, który swym wyglądem przypominał średniowieczne zamki rycerskie. Otaczał go dawniej rozległy park krajobrazowy ze stawami rybnymi, dziś bardzo zaniedbany. W gościnnych progach łuczanowickiego dworu chętnie bywali przedstawiciele ówczesnej elity intelektualnej i artystycznej, czego świadectwem jest niezwykła Księga gości, w której widnieją wpisy niemal wszystkich odwiedzających państwa Mycielskich, w tym piękne rysunki wykonane przez młodopolskich artystów. W niedalekim Dojazdowie Mycielscy uruchomili w 1905 r. Parową Mleczarnię Dóbr Łuczanowice, z której mleko sprzedawane było w Krakowie w sieci sklepów firmowych. Do dziś przetrwały ogłoszenia prasowe reklamujące wyroby mleczarni, a także oryginalne butelki na mleko, na których widnieje znak firmowy zakładu: skrzydło przebite strzałą, będące klejnotem herbowym Mycielskich. Ostatni właściciel wsi, Andrzej Mycielski, wybrał karierę naukową (był wybitnym prawnikiem) i Łuczanowice traktował jako swoją letnią rezydencję. Zachowane z tego czasu fotografie pokazują roześmiane dzieci Mycielskich - bawiące się w łuczanowickim ogrodzie lub w towarzystwie swych rówieśników, ubranych w stroje ludowe uczestniczące w ważnych wydarzeniach z życia wsi. Ten sielski obraz został przerwany przez wybuch drugiej wojny światowej. Po jej zakończeniu Mycielscy musieli opuścić swoje rodzinne gniazdo. Po 1945 r. majątek został rozparcelowany, budynki folwarczne zburzone, a dwór i park uległy daleko idącym przemianom. Szczęśliwie w latach 90. XX w. cmentarz ewangelicki został uratowany od całkowitego zniszczenia i do dziś stanowi jeden z najciekawszych tego typu obiektów na terenie Krakowa. Kiedyś rozciągał się ze szczytu wzgórza cmentarnego widok na położony w dolinie Kraków, dziś dominantą w krajobrazie stała się rozległa panorama nowohuckiego kombinatu. |




