CENTRUM OBSŁUGI ZWIEDZAJĄCYCH I informacja i sprzedaż biletów | od 10.00 do 19.00 I tel.: 12 426 50 60 | e-mail: info@mhk.pl
Pejzaże przywołane z pamięci. Ewa Ławrusiewicz - malarstwo
Kamienica Hipolitów, pl. Mariacki 3, Kraków Wystawa czynna od 29.05 do 24.08.2008 Na wystawie prezentowane są obrazy - pejzaże Ewy Ławrusiewicz. Artystka nazwała je "pejzażami przywołanymi z pamięci". Co takiego przywołuje malarka z pamięci? Wodę, powietrze, ziemię - a zatem zasadnicze, choć niedookreślone, elementy krajobrazu. Często nawet pojawiają się one w tytułach obrazów. Mimo że tematem obrazów Ewy Ławrusiewicz jest pejzaż, nie znajdziemy w nich tego, co z pejzażem kojarzy się wręcz automatycznie - horyzontu. Nie dlatego, że ginie on w mgłach lub że zaciera się w ogromnym oddaleniu. Obrazy skomponowane są tak, jakby widz znajdował się w nieokreślonej przestrzeni, jakby był zawieszony między niebem i ziemią, pośród bezmiaru świata. A może nawet wszechświata? Pejzaże Ławrusiewicz są w jakimś sensie "kosmiczne", jakby malowane były z wyżyn, niemal z kosmosu, w niezmierzonej przestrzeni. Stąd nie ma w nich szczegółów, detali, których z daleka nie sposób dostrzec. W podobny sposób zostały także ujęte pejzaże, inspirowane obserwacją fragmentu natury z bliska; tym razem zbliżenie, prawie jak pod mikroskopem, odbiera kształtom realność, czyniąc je abstrakcyjnymi. Malarka bowiem chce zasugerować jedynie to, co realnie istnieje i właśnie dzięki niedopowiedzeniu uzyskuje ów "kosmiczny", uogólniający, a zarazem symboliczny wymiar. Powiedzmy zatem, że artystka maluje. przestrzeń. Odrzuca wszelkie zbędne szczegóły, by zająć się samą materią ziemi, wody, powietrza. Owa materia ukazana jest jako pierwotna, odwieczna czy wręcz przedwieczna. Ukazana przyroda jawi się jako siła pierwotna, kosmiczna, wszechogarniająca, wieczna. Istotnym składnikiem obrazów Ewy Ławrusiewicz jest światło. Raz ukazane jest jako błysk, innym razem jako jasna plama. Niekiedy dzieli przestrzeń na strefy jasności i mroku, kiedy indziej oblewa wszystko łagodnym blaskiem. Zaciera kolory lub przeciwnie - rozjarza je, sprawia, że pejzaż jest naładowany energią, albo przepełniony nostalgią. Słowem - tworzy nastrój. W obrazach artystki liryzm płynący zarówno z kolorystycznego wyrafinowania, jak i operowania światłem, wrażenie uspokojenia, wyciszenia, w przedziwny sposób łączą się z napięciem, energią, siłą, skrytymi w kontrastach barwnych i kompozycji kadru. Jest tajemnicą twórczości, jak udaje się jej pogodzić dynamikę kompozycji z odczuciem ładu, gwałtowność z wrażeniem spokoju, kontrasty z ogólną harmonią. Ale tej tajemnicy lepiej nie próbować przenikać, lepiej po prostu kontemplować pejzaże i dać się porwać ich urodzie. |
